Polędwiczki wieprzowe to idealne mięso na grilla, zarówno tradycyjnego jak i elektrycznego. Marynata z oleju rzepakowego, miodu i pomarańczy z dodatkiem imbiru nadadzą temu mięsu wyrazistości, mięso będzie delikatne i soczyste.
W moim przypadku podałem go z ryżem gotowanym na parze i sałatką z rukoli, oliwek czarnych z serem typu feta w sosie winegret. Do polędwiczek na pewno idealnie będzie pasował jeden z naszych dipów, pietruszkowy lub czosnkowy.
Sól, pieprz świeżo mielony
Olej rzepakowy rafinowany, sok z jednej pomarańczy, miód, imbir mielony, sól
Polędwiczki płuczemy pod zimną bieżącą wodą, osuszamy i doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Tak przygotowane polędwiczki odstawiamy w chłodne miejsce, w tym czasie przygotujemy marynatę do polędwiczek.
Pomarańczę przekrawamy na połowę i wyciskamy z niej sok, następnie przelewamy do miseczki w której przygotujemy marynatę.
Do soku z pomarańczy dolewamy około 150 ml. oleju rzepakowego, dwie łyżki miodu (najlepiej płynnego), dwie czubate łyżeczki mielonego imbiru, doprawiamy solą i dokładnie mieszamy.
Tak przygotowaną marynatę odstawiamy a w tym czasie pokroimy polędwiczki wieprzowe.
Wcześniej doprawione polędwiczki kroimy w poprzek na kotleciki o grubości 2 - 3 cm. Przekładamy do pojemnika w którym będziemy je marynowali.
Pokrojone polędwiczki zalewamy wcześniej przygotowaną marynatą, dokładnie mieszamy aby marynata pokryła wszystkie części. Tak zamarynowane polędwiczki odstawiamy na 2 - 3 godziny, można marynować oczywiście dłużej.
Rozgrzewamy grilla i kładziemy wcześniej marynowane polędwiczki, cały czas należy regulować temperaturę aby ich nie spalić. Pamiętajmy że przypalony miód jest gorzki, dlatego zbyt wysoka temperatura może zniszczyć cały nasz wysiłek.